Udostępnij
Skomentuj

Instalacja elektryczna w kuchni

Prawidłowe wykonanie instalacji elektrycznej w kuchni wymaga przygotowania wcześniej planu, w którym określimy sposób poprowadzenia przewodów, a także liczebność i miejsca ułożenia gniazd wtykowych.

Oczywiście wszelkie prace wykonawcze warto realizować jeszcze na etapie budowy domu. Dysponujemy wtedy pełną swobodą, która pozwala nam dostosować instalację do naszych potrzeb. Pamiętać należy, że wszelkie poprawki wykonywane już po nałożeniu tynku będą wymagały kucia ścian.

Do czego stosować osobne obwody elektryczne

Pierwszą kwestią, nad którą należy się zastanowić jest liczba zastosowanych obwodów elektrycznych, które zasilają gniazda wtykowe. Bardzo często instalacja elektryczna zostaje oparta na jednym obwodzie dla każdego pomieszczenia – jest to rozwiązanie bardzo ekonomiczna, wiąże się także z mniejszym nakładem pracy.

Jak jednak pokazuje rzeczywistość, w niektórych sytuacjach warto zasilać gniazda przy użyciu dwóch obwodów. Co na tym zyskujemy?

  • Większa niezawodność – awaria obwodu spowoduje, że wszystkie gniazdo do niego podłączone zostają odcięte od sieci, my zaś nie możemy korzystać z posiadanych urządzeń elektrycznych. W sytuacji, gdy dysponujemy jednym obwodem, awaria dotyka całego pomieszczenia. Jeśli jednak obwody są dwa, jeden nadal będzie funkcjonował, niezależnie od stanu drugiego. Dzięki temu cały system jest mniej podatny na awarię, my zaś zyskujemy pewne zabezpieczenie na wypadek awarii.
  • Większa wydajność – jak pokazuje praktyka, jeden obwód nie powinien zasilać więcej niż pięć jednofazowych gniazd wtykowych. Prowadzi to bowiem do zmniejszenia wydajności sieci, a także naraża nas na większe ryzyko wystąpienia awarii, zwłaszcza w przypadku urządzeń o mocy większej niż 2 kW. Takie sprzęty jak kuchenka elektryczna, piekarnik czy przepływowy podgrzewacz wody, powinny być zasilane osobnym obwodem.

Należy pamiętać, że każdy obwód wymaga osobnego bezpiecznika w tablicy rozdzielczej. Jeżeli planujemy zamontować w kuchni płytę indukcyjną o sporej mocy (kilka tysięcy wat), musimy mieć na uwadze to, że powinna zostać ona przyłączone bezpośrednio do instalacji elektrycznej.

Rodzaj przewodów elektryczny zależy od napięcia

Przewody wykorzystywane w instalacjach elektrycznych różnią się między sobą przede wszystkim budowa, która pozwala im na pracę z określonym napięciem.

W przypadku obwodów jednofazowych, stosowane są konstrukcje oparte na przekroju trzyżyłowym. Są one w stanie obsłużyć napięcie wynoszące 230 V. Urządzenia mocniejsze, a więc wymagające większego napięcia, funkcjonują w ramach obwodów trójfazowych, w których przewody mają przekrój pięciożyłowy. Co ważne, żyły te muszą być wykonane z miedzi.

Warto podkreślić, że w gniazdach wtyczkowych wykorzystuje się przewody o średnicy 2,5 mm2, natomiast w obwodach oświetleniowych ich średnica wynosi zaledwie 1,5 mm2.

Jak prowadzić przewody elektryczne: w tynkach czy rurkach?

Odpowiedź na powyższe pytanie zależy głównie od tego, pod czym przewody będą prowadzone. W przypadku płyt gipsowo-kartonowych układanych na stronie, konieczne jest wykorzystanie specjalnych rurek wykonanych z tworzyw sztucznych. Wpuszczane są w nie przewody pojedyncze.

Rurki instalacyjne charakteryzują się wysoką wytrzymałością mechaniczną i odpornością na wpływ czynników potencjalnie szkodliwych. Nie należy ich jednak bezpośrednio pokrywać tynkiem, ponieważ jego warstwa musiałaby być bardzo gruba. W przeciwnym wypadku niemożliwe okazałoby się ich całkowite ukrycie. Żeby więc uniknąć tego problemu, należy w ścianie wykonać odpowiedniej grubości bruzdy.

Nieco inaczej wygląda sprawa płaskich przewodów wtynkowych, które układa się bezpośrednio na ścianie, a następnie pokrywa tynkiem. Bardzo łatwo można je ukryć, bez konieczności wykonywania bruzd czy wgłębień. Wszystko oczywiście ze względu na ich płaską budowę. Rozwiązanie to wymaga od nas zdecydowanie mniejszego nakładu pracy, dlatego jest tak popularne.

W przypadku każdej instalacji podtynkowej należy zamontować puszki, w których następuje połączenie przewodów. Wykonujemy to za pomocą odpowiednich złączek jedno- lub dwubiegunowych. Puszek nie pokrywamy tynkiem – zawsze należy mieć do nich swobodny dostęp.

Musimy pamiętać o tym, że przewody elektryczne trzeba układać przy zachowaniu odpowiedniej odległości od krawędzi drzwi i okien. Prowadzimy je pionowo lub poziomo, najlepiej w układzie pierścieniowym. W ten sposób tworzymy zamkniętą pętlę, dzięki której przerwanie przewodu nie musi prowadzić do odcięcia prądu w gniazdach wtykowych.

Gniazda wtykowe na drobne sprzęty

Dowiedzieliśmy się już, jak powinien przebieg dobór obwodów i przewodów, a także na jakiej zasadzie muszą one zostać poprowadzone. Przyszła więc kolej na rozwiązanie najtrudniejszego problemu, a więc sposobu rozstawienia gniazdek.

Konieczne jest opracowanie planu, który zagwarantuje nam komfortowe korzystanie z posiadanych sprzętów. Musimy je również podzielić na mniejsze i większe. W kategorii pierwszej znajdą się przede wszystkim czajniki, ekspresy do kawy, opiekacze, kuchenki mikrofalowe i elektryczne patelnie. Ustawione są one na blatach, dlatego gniazdo powinno być montowane około 30 cm nad nim.

Gniazda wtykowe na duże AGD

W tym przypadku mowa jest o lodówkach, kuchenkach i piekarnikach. Warto montować gniazdo mniej więcej pół metra nad poziomem podłogi, bezpośrednio za urządzenie. Gniazdko będzie bowiem jednocześnie niewidoczne i łatwo dostępne. Jeżeli decydujemy się na sprzęty do zabudowy, gniazdo warto zamontować na ścianie za sąsiednią szafką – konieczne jest oczywiście wycięcie odpowiedniego otworu.

Elektryczne podgrzewacze wody oraz niektóre płyty grzejne wymagają zasilania trójfazowego, dlatego warto o tym pamiętać przy montażu instalacji. Ukrycie gniazda może okazać się trudne w przypadku okapów. Wykorzystać możemy albo jego osłonę albo szafkę znajdująca się bezpośrednio obok niego.

Pomysłowe rozmieszczenie gniazd pozwoli zakryć przewody wykorzystywanych urządzeń, co oczywiście pozytywnie wpłynie na aranżację kuchni. Warto więc się nad tym głębiej zastanowić.

Udostępnij
5,0
1 ocena
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)