https://www.budujesz.pl/wiadomosc/kinkiet-do-salonu-jak-wybrac-jaki-najlepszy/12561/ 2018-12-03 14:43:53.000000

Kinkiet do salonu - jak wybrać? Jaki najlepszy?

Wybór kinkietu do salonu jest z jednego powodu dość prosty – praktycznie nigdy kinkiety czy reflektorki w salonie nie są podstawowym oświetleniem. Pełnią tylko funkcje pomocnicze. Nie znaczy to, że są mniej ważne, ale takie określenie ich roli pozwala na nieco bardziej swobodne posługiwanie się kryteriami wyboru: odrobinę jaśniejsze lub ciemniejsze światło prawdopodobnie niczego nie zmieni, a dodatkowy stopień swobody pozwoli rozszerzyć listę dostępnych modeli.

Dlaczego w ogóle kinkiety?

W zdecydowanej większości pomieszczeń – w tym również w salonach, bo problemy zaczynają się często już przy powierzchni 10-12 metrów kwadratowych – główne oświetlenie umieszczone centralnie pod sufitem, jest niewystarczające. Nie pozwala na doświetlenie umieszczonych bliżej ściany kanapy, biurka, stołu ani telewizora. W takich przypadkach można zdecydować się albo na paski ledowe, które czasem wyglądają po prostu źle i są dość drogie, albo na podsufitowe reflektorki, które z kolei mogą zepsuć skutecznie symetrię wnętrza i są kłopotliwe do założenia, a i tak nie świecą tam, gdzie powinny, albo kinkiety, które również nie są przesadnie tanie, ale dają największą swobodę.

Co przemawia za wyborem kinkietów?

Oświetlenie kinkietowe w salonie to rozwiązanie bardzo klasyczne, a w nowych wnętrzach stosuje się je tylko dlatego, że producenci kinkietów chętnie projektują swoje lampy również według najnowocześniejszych wzorów, co pozwala uniknąć estetycznego galimatiasu we wnętrzach.

  • Kinkiety mogą być włączane niezależnie, jako zestaw, każdy z własnego wyłącznika albo z „panelu” przy wyłączniku oświetlenia głównego. Tutaj wszystko zależy od projektowanej funkcjonalności. Samo poprowadzenie przewodów na większe odległości może być uciążliwe i technicznie trudne, ale w zamian zyskuje się naprawdę dużą elastyczność całego układu, a to przekłada się również na oszczędność energii.
  • Lampy kinkietowe LED, już niezależnie od tego, jak są podłączone do sieci, zużywają niewiele prądu, a więc mogą znacząco wpłynąć na redukcję kosztów eksploatacyjnych – można bowiem dzięki nim nawet zredukować moc oświetlenia głównego.
  • Kinkiety wewnętrzne do salonu można potraktować jako estetyczny dodatek do aranżacji. Wyglądają one bardzo dobrze, dzięki czemu często nie trzeba zastanawiać się nad dodatkowym urozmaiceniem wystroju: to tańsze i przy okazji bardzo funkcjonalne rozwiązanie.
  • Kinkiet podwójny z dobrymi źródłami światła może w wielu sytuacjach całkowicie zastąpić oświetlenie główne. Jeśli jest właściwie umieszczony, to można go wykorzystać jako samodzielne oświetlenie miejsca pracy albo jako punkt świetlny pomagający w stworzeniu nastroju przy kolacji we dwoje.

Warto dodać, że pod względem funkcjonalnym, na przykład jako nocna lampka do czytania, kinkietom tradycyjnym dorównuje też kinkiet do salonu na baterie. Zwykle jego moc jest bardzo nieduża, ale też nie stawia się przed nim wielkich wyzwań i w wielu miejscach można – bez dodatkowych inwestycji – zamocować całkiem dobrze świecącą lampę.

Kilka niestandardowych rozwiązań

Jeśli chodzi o kinkiety, to nie zawsze trzeba decydować się na najbardziej klasyczne pod względem konstrukcji lampy. Tutaj – pomijając już nawet wspomniane przed chwilą kinkiety do salonu na baterie o raczej niewielkiej mocy – jest parę innych ciekawych rozwiązań technicznych:

  • kinkiety wiszące;
  • kinkiety-reflektorki;
  • kinkiety sufitowe;
  • kinkiety podwójne i wielokrotne;
  • kinkiety ze ściemniaczami.

To też nie wyczerpuje wszystkich możliwości, warto jednak pamiętać, że kinkiet dziś to nie tylko te najbardziej klasyczne rozwiązania. W wielu salonach lepiej niż lampy w stylu retro sprawdzają się na przykład czarne kinkiety nowoczesne z LED-ami o zmiennych kolorach i sterowane pilotem. We wnętrzach glamour i nie tylko dobrze prezentują się kinkiety z kryształkami. Znów – lista materiałów i stylów jest na tyle duża, że nie ma możliwości jej tu przytoczyć nawet w rozsądnie skróconej formie.

Kinkiet nie ogranicza swobody

Dawniej wiele osób było przekonanych, że zamocowanie kinkietu stanowi ograniczenie swobody, jeśli chodzi o dekorację wnętrza. Dziś tak nie musi być. Po pierwsze, nic nie stoi na przeszkodzie, aby w przyszłości kinkiety przesunąć (owszem, wymaga to poprowadzenia przewodów, ale jest całkowicie wykonane od strony technicznej). Po drugie, nie trzeba decydować się na kinkiety klasyczne, wieszane na wysokości wzroku i mające dość duże obudowy. Równie dobrze można zdecydować się na kinkiety tuż pod sufitem, a jeśli chodzi o obudowy, to można po prostu kupić kinkiet, którego całą obudowę stanowi subtelna „rurka” o średnicy kilkunastu milimetrów: nie rzuca się w oczy, a daje bardzo dobre światło.

Warto więc na kinkiet w salonie spojrzeć jak na element dekoracji, ale nie tak, jak patrzyło się kilkanaście lat temu. Kinkiety LED to zupełnie nowy poziom i zupełnie nowe możliwości aranżacji przestrzeni – warto o tym pamiętać.

Dlaczego w ogóle kinkiety?

W zdecydowanej większości pomieszczeń – w tym również w salonach, bo problemy zaczynają się często już przy powierzchni 10-12 metrów kwadratowych – główne oświetlenie umieszczone centralnie pod sufitem, jest niewystarczające. Nie pozwala na doświetlenie umieszczonych bliżej ściany kanapy, biurka, stołu ani telewizora. W takich przypadkach można zdecydować się albo na paski ledowe, które czasem wyglądają po prostu źle i są dość drogie, albo na podsufitowe reflektorki, które z kolei mogą zepsuć skutecznie symetrię wnętrza i są kłopotliwe do założenia, a i tak nie świecą tam, gdzie powinny, albo kinkiety, które również nie są przesadnie tanie, ale dają największą swobodę.

Co przemawia za wyborem kinkietów?

Oświetlenie kinkietowe w salonie to rozwiązanie bardzo klasyczne, a w nowych wnętrzach stosuje się je tylko dlatego, że producenci kinkietów chętnie projektują swoje lampy również według najnowocześniejszych wzorów, co pozwala uniknąć estetycznego galimatiasu we wnętrzach.

  • Kinkiety mogą być włączane niezależnie, jako zestaw, każdy z własnego wyłącznika albo z „panelu” przy wyłączniku oświetlenia głównego. Tutaj wszystko zależy od projektowanej funkcjonalności. Samo poprowadzenie przewodów na większe odległości może być uciążliwe i technicznie trudne, ale w zamian zyskuje się naprawdę dużą elastyczność całego układu, a to przekłada się również na oszczędność energii.
  • Lampy kinkietowe LED, już niezależnie od tego, jak są podłączone do sieci, zużywają niewiele prądu, a więc mogą znacząco wpłynąć na redukcję kosztów eksploatacyjnych – można bowiem dzięki nim nawet zredukować moc oświetlenia głównego.
  • Kinkiety wewnętrzne do salonu można potraktować jako estetyczny dodatek do aranżacji. Wyglądają one bardzo dobrze, dzięki czemu często nie trzeba zastanawiać się nad dodatkowym urozmaiceniem wystroju: to tańsze i przy okazji bardzo funkcjonalne rozwiązanie.
  • Kinkiet podwójny z dobrymi źródłami światła może w wielu sytuacjach całkowicie zastąpić oświetlenie główne. Jeśli jest właściwie umieszczony, to można go wykorzystać jako samodzielne oświetlenie miejsca pracy albo jako punkt świetlny pomagający w stworzeniu nastroju przy kolacji we dwoje.

Warto dodać, że pod względem funkcjonalnym, na przykład jako nocna lampka do czytania, kinkietom tradycyjnym dorównuje też kinkiet do salonu na baterie. Zwykle jego moc jest bardzo nieduża, ale też nie stawia się przed nim wielkich wyzwań i w wielu miejscach można – bez dodatkowych inwestycji – zamocować całkiem dobrze świecącą lampę.

Kilka niestandardowych rozwiązań

Jeśli chodzi o kinkiety, to nie zawsze trzeba decydować się na najbardziej klasyczne pod względem konstrukcji lampy. Tutaj – pomijając już nawet wspomniane przed chwilą kinkiety do salonu na baterie o raczej niewielkiej mocy – jest parę innych ciekawych rozwiązań technicznych:

  • kinkiety wiszące;
  • kinkiety-reflektorki;
  • kinkiety sufitowe;
  • kinkiety podwójne i wielokrotne;
  • kinkiety ze ściemniaczami.

To też nie wyczerpuje wszystkich możliwości, warto jednak pamiętać, że kinkiet dziś to nie tylko te najbardziej klasyczne rozwiązania. W wielu salonach lepiej niż lampy w stylu retro sprawdzają się na przykład czarne kinkiety nowoczesne z LED-ami o zmiennych kolorach i sterowane pilotem. We wnętrzach glamour i nie tylko dobrze prezentują się kinkiety z kryształkami. Znów – lista materiałów i stylów jest na tyle duża, że nie ma możliwości jej tu przytoczyć nawet w rozsądnie skróconej formie.

Kinkiet nie ogranicza swobody

Dawniej wiele osób było przekonanych, że zamocowanie kinkietu stanowi ograniczenie swobody, jeśli chodzi o dekorację wnętrza. Dziś tak nie musi być. Po pierwsze, nic nie stoi na przeszkodzie, aby w przyszłości kinkiety przesunąć (owszem, wymaga to poprowadzenia przewodów, ale jest całkowicie wykonane od strony technicznej). Po drugie, nie trzeba decydować się na kinkiety klasyczne, wieszane na wysokości wzroku i mające dość duże obudowy. Równie dobrze można zdecydować się na kinkiety tuż pod sufitem, a jeśli chodzi o obudowy, to można po prostu kupić kinkiet, którego całą obudowę stanowi subtelna „rurka” o średnicy kilkunastu milimetrów: nie rzuca się w oczy, a daje bardzo dobre światło.

Warto więc na kinkiet w salonie spojrzeć jak na element dekoracji, ale nie tak, jak patrzyło się kilkanaście lat temu. Kinkiety LED to zupełnie nowy poziom i zupełnie nowe możliwości aranżacji przestrzeni – warto o tym pamiętać.

Kategoria: Poradniki
Data: 03.12.2018
Social
5,0
1 ocena
Moja ocena
Lista komentarzy jest pusta.