Udostępnij
Skomentuj

Najczęstsze błędy popełniane przy budowie ścian z betonu komórkowego. Jak ich uniknąć?

Beton komórkowy to materiał, który dzięki swym właściwościom użytkowym jest często wykorzystywany do murowania ścian. Można go z łatwością ciąć, szlifować i przenosić. Pozwala on również na bezproblemową korekcję nierówności czy też wiercenie otworów. Jakich błędów należy się jednak wystrzegać, aby ściany z betonu komórkowego były prawidłowo wykonane?

Problem z poziomowaniem pierwszej warstwy

To pierwszy błąd, jaki można popełnić podczas budowy ścian z betonu komórkowego. Nie od dzisiaj bowiem wiadomo, iż pierwsza warstwa bloczków jest najważniejsza. To na niej opiera się bowiem cała konstrukcja ściany. Warstwa ta musi być zatem wykonana niezwykle precyzyjnie. W przeciwnym razie wydłużymy cały proces murowania i dodamy sobie więcej pracy. Warto zatem dołożyć wszelkich starań, aby pierwsza warstwa została prawidłowo wykonana.

Pierwszą warstwę bloczków należy murować zaprawą tradycyjną, którą układa się warstwą o grubości kilkunastu milimetrów. Sposób ten pozwala na dokonywanie późniejszych korekt ustawienia bloczków. Warto mieć na uwadze to, że wykonanie pierwszej warstwy to ten etap murowania ścian, który zajmuje najwięcej czasu.

Wymaga on również niezwykłej staranności. W przeciwnym razie dalsze prace muszą zostać poprzedzone zeszlifowaniem powierzchni ścian. Wydłuża to cały proces murowania i jest dosyć kłopotliwe. Wymusza bowiem konieczność odpylenia podłoża. Nie zapomnijmy także o tym, że wymurowana pierwsza warstwa wymaga skontrolowania przy pomocy niwelatora.

Złe obchodzenie się z budulcem

To kolejny często popełniany błąd podczas murowania ścian z betonu komórkowego. Chociaż jest to materiał wytrzymały (o gęstości 350 i 400 kg/m3), jego struktura sprawia, że jest narażony na kruszenie się, zwłaszcza przy krawędziach i przy narożnikach, oraz wgniecenia na powierzchni. Z tych względów wykorzystując beton komórkowy do murowania ścian, należy zachować szczególną ostrożność i obchodzić się z materiałem delikatnie.

Bezwzględnie zakazane jest używanie młotków murarskich w celu korygowania ustawień bloczków. Zamiast nich stosuje się młotki gumowe, które są bezpieczne dla budulca i nie spowodują żadnych wgnieceń.

Co do zasady, bloczki z betonu komórkowego są odporne na działanie deszczu, o ile po ustaniu opadu zostaną wysuszone przez słońce. Nie zawsze jednak aura jest nam na tyle przychylna, iż pozwala, aby budulec naturalnie wyschnął. Z tego względu niezwykle ważną kwestią jest zabezpieczenie ścian po wykonaniu ostatniej warstwy. W tym celu warto użyć materiałów, w których palety z bloczkami były zapakowane.

Istotne jest również to, w jaki sposób przechowujemy bloczki na placu budowy. Jeśli nie są one wykorzystywane, powinny znajdować się w nierozpakowanych paletach. Zabezpieczy je to przed szkodliwym wpływem wody i wilgoci.

Źle przygotowana i naniesiona zaprawa murarska

Głównym spoiwem wykorzystywanym do łączenia bloczków z betonu komórkowego jest cienkowarstwowa zaprawa klejowa. Jej niewłaściwe przygotowanie to kolejny często popełniany błąd podczas murowania ścian z betonu komórkowego. Aby go uniknąć, należy kierować się zaleceniami producenta wskazanymi na opakowaniu produktu.

W przeciwnym razie zaprawa będzie miała złą konsystencję. W ten sposób nie uzyska ona odpowiedniego czasu wiązania. Zarówno zbyt szybkie, jaki zbyt wolne wiązanie sprawia, że parametry wytrzymałościowe zaprawy pogarszają się, co ma wpływ na stan techniczny całej ściany.

Innym często popełnianym błędem jest aplikacja zaprawy przy pomocy niewłaściwych narzędzi. Wiele osób robi to za pomocą zwykłej kielni i pacy, a tymczasem należy stosować kielnię ząbkową wyposażoną w podajnik. Do nakładania zaprawy użyć można także podajnika skrzynkowego. Tylko dzięki zastosowaniu tych narzędzi będziemy w stanie uzyskać jednakową grubość spoiny w każdym miejscu.

Brak zbrojeń pod oknami

Wykonanie zbrojeń pod oknami to niezwykle ważna kwestia, jeśli zależy nam na trwałości przyjętych rozwiązań. W sytuacji gdy strefa podokienna ścian nie zostanie wzmocniona, może dojść do pęknięć. Zazwyczaj zaczynają się one od dolnych naroży otworów i rozchodzą w dół, pod kątem 450, osłabiając ścianę.

Zbrojenie należy umieścić w pierwszej spoinie poziomej pod oknem. W tym celu warto wykorzystać drabinki wykonane ze stali ocynkowanej lub nierdzewnej – to najkorzystniejsze opcje. Długość drabinek powinna być o około 1 metr większa niż szerokość okna. Chodzi o to, aby drabinki wychodziły poza krawędź okna na 0,5 metra. Zapewni to odpowiednią ochronę przed pęknięciami.

Złe połączenie ścian wewnętrznych z zewnętrznymi

Niewłaściwe połączenie ścian wewnętrznych z zewnętrznymi to kolejny element, który może wpływać na pogorszoną trwałość przyjętych rozwiązań. Błędną techniką jest zwłaszcza mocowanie na styk, bez stosowania jakichkolwiek dodatkowych wzmocnień. Tego sposobu łączenia warto zatem bezwzględnie unikać.

Za najlepszą metodę uznaje się tak zwane wzajemne przewiązanie. W praktyce oznacza to nic innego, jak połączenie ścian konstrukcyjnych podczas murowania w taki sposób, aby co druga warstwa bloczków ściany wewnętrznej opierała się na bloczkach ściany wewnętrznej. Minimalna głębokość przewiązania to 15 centymetrów.

Nie wszystkie ekipy budowlane przepadają jednak za tą metodą. Wewnętrzne ściany utrudniają bowiem poruszanie się bo budowie podczas wznoszenia murów zewnętrznych. Z tego względu wewnętrzne ściany nośne zazwyczaj budowane są w drugiej kolejności. Wówczas pojawia się pytanie, jak odpowiednio połączyć ściany wewnętrzne z zewnętrznymi.

Otóż trzeba zastosować specjalne stalowe kotwy. Umieszcza się je wzdłuż przyszłego styku ścian, a następnie wkleja w świeżą zaprawę, co drugą warwę bloczków. Po wykonaniu ścian zewnętrznych jednej kondygnacji, ekipa budowlana muruje ściany wewnętrze, umieszczając w ich spoinach poziomych wystające kotwy.

Ściana działowa bez dylatacji

Kolejnym błędem jest łączenie ścian działowych ze stropem bez dylatacji, na przykład podbijając je zaprawą murarską. Nie możemy zapominać również o tym, że ściany tego typu powinny być odseparowane także od podłogi. Pierwszą warstwę bloczków ściany działowej należy zatem układać na pasie folii lub papy. Nanosi się na niego tradycyjną zaprawę cementową.

Warto zadbać także o prawidłowe połączenie ściany działowej z nośną. Robimy to za pomocą spoiny pionowej, dodatkowo spinając mury płaskimi, stalowymi kotwami co 2-3 warstwy bloczków. Kotwy mogą być wmurowane w ścianę nośną jeszcze w trakcie jej budowy lub przybite do muru później.

Należy również pamiętać o tym, aby między stropem a ostatnią warstwą bloczków umieszczony został cienki pas wełny mineralnej. Innym rozwiązaniem jest również wypełnienie szczeliny pianką poliuretanową. Dzięki temu powstanie dylatacja.

Udostępnij
0 ocen
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)