Udostępnij
Skomentuj

Pilarka tarczowa do 300zł - jak wybrać? Jaka najlepsza?

Pilarka tarczowa jest jednym z najpotrzebniejszych narzędzi i mimo że wiele osób próbuje co dzień udowodnić, że przecież to tylko technologicznie zaawansowany zamiennik brzeszczotów, to właśnie te próby dowodzą, że bez pilarki wielu prac nie można wykonać wcale, a już na pewno szybko i estetycznie. Jednak również nie każda pilarka pozwoli osiągnąć zadowalający efekt. Czy te za kwotę niższą niż 300 złotych są w stanie zaspokoić potrzeby majsterkowiczów?

Czego się spodziewać: typy, moc, średnica tarczy?

  • W cenie niższej od 300 złotych można kupić przede wszystkim pilarki ręczne, ale jest też kilka ciekawych propozycji, jeśli chodzi o pilarki stołowe. Te ostatnie mają zwykle moc dwukrotnie mniejszą od pilarek ręcznych, ale do specyfiki pracy tymi narzędziami trzeba przywyknąć.
  • Moc pilarek ręcznych mieści się w przedziale 1200-1300 W. Nie są to najpotężniejsze urządzenia w swojej klasie, ale dzięki wysokiej jakości tarczy powinny sobie bez problemu poradzić z większością podstawowych zadań, jakie można przed nimi postawić.
  • Średnica tarczy jest zróżnicowana. Wśród pilarek do 300 zł są i takie o małej tarczy (55 mm), jak i zdecydowanie większej (160 mm, a nawet 185 mm), a także wiele modeli o wymiarze pośrednim. Warto pamiętać, że choć to wielkość tarczy określa, jak grube materiały można przeciąć, w praktyce często o wiele ważniejsza jest jakość samego noża.

Cięcie poprzeczne i wzdłużne – czy można je wykonać tą samą pilarką?

Pilarka jest narzędziem uniwersalnym i pozwala wykonać cięcia w każdym kierunku, jednak warto pamiętać, że jako pilarka do cięcia wzdłużnego zdecydowanie lepiej sprawdzi się model z prowadnicą albo posuwem, a już na pewno laserowym wskaźnikiem, co ułatwi utrzymanie właściwej linii cięcia na dłuższym odcinku. Do cięcia poprzecznego sprawdzi się w zasadzie każda pilarka, choć i tutaj warto przed pierwszym cięciem „na czysto” nabrać wprawy, bo prowadzenie pilarki jest trudniejsze, niż mogłoby się wydawać.

Ręczna czy stołowa?

Wybór między pilarką ręczną a stołową jest dość newralgiczną kwestią. W zasadzie mając odpowiednią wprawę oba typy można wykorzystać do przygotowania takich samych elementów, natomiast wydaje się, że jeśli chodzi o proste i długie cięcia, to pilarka stołowa będzie wygodniejsza, ponieważ jest stabilniejsza. To jednak kwestia przyzwyczajenia oraz dopasowania narzędzia do warsztatu – na pilarkę stołową trzeba mieć sporo miejsca, a pilarka ręczna zajmuje go dużo mniej.

Skoro już o miejscu mowa, warto zainteresować się też ręcznymi pilarkami akumulatorowymi. Mają one mniejszą moc i kosztują więcej niż 300 złotych, ale są poręczniejsze i stosunkowo dobrze radzą sobie z większością materiałów.

Do czego może posłużył pilarka?

Dobrze dobrana piła tarczowa do drewna poradzi sobie z każdym gatunkiem drzewa – miękkim, twardym, jasnym czy ciemnym. Jeśli jednak do przycięcia jest element wykonany z aluminium albo stali, a nie drewna, trzeba zmienić narzędzie, bo piła tarczowa do metalu ma zupełnie inne zęby i z drewnem radzi sobie kiepsko, za to w metal wchodzi jak w masło. Oczywiście to, jaka piła tarczowa do czego sprawdzi się najlepiej, zależy od wielu czynników, jednak, zamiast sprawdzać wszystko po kolei, można po prostu przeczytać na nożu, do czego został on stworzony.

Czy warto kupić pilarkę za 300 złotych?

Jako pilarka do domu takie narzędzie sprawdzi się zwykle bardzo dobrze. Nie będzie oczywiście pilarką do wszystkiego – każdy sprzęt ma swoje ograniczenia, a tutaj będzie nim niezbyt duża moc oraz trwałość, która w porównaniu np. do urządzeń za 600 czy 800 złotych jest wyraźnie niższa. Tak naprawdę jednak pilarka z prowadnicą może posłużyć do wykonania wielu rozmaitych prac i dla majsterkowicza-hobbysty będzie w zdecydowanej większości przypadków sprzętem zupełnie wystarczającym, o ile oczywiście również tarcze zostaną dobrane z tych lepszych, bo kiepskimi nie będzie w stanie ciąć nawet najlepsza piła.

Udostępnij
5,0
1 ocena
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)