Udostępnij
Skomentuj

Projekt i instalacja systemu nawadniającego.

System nawadniający to niezwykle przydatne rozwiązanie w naszym ogrodzie. Pozwala zachować piękny wygląd trawnika, drzew, kwiatów oraz innych roślin znajdujących się na posesji bez dużego wysiłku, z jakim wiąże się tradycyjne podlewanie zieleni konewką lub wężem ogrodowym. Jak zatem zaprojektować i wykonać sprawny system nawadniania?

Projektowanie systemu nawadniania ogrodu

Podstawową zasadą wiążącą się z odpowiednim zaplanowaniem systemu nawadniania na posesji jest zachowanie jak najkrótszej odległości pomiędzy źródłem wody a jej wylotem. Wówczas uzyskamy optymalne ciśnienie w zraszaczach, co pozwoli na efektywne podlewanie roślin.

Przed dokonaniem zakupu systemu nawadniania należy:

1. Odpowiednio rozplanować rozmieszczenie poszczególnych elementów nawadniających – chodzi tu głównie o zraszacze, których umiejscowienie należy nanieść na plan ogrodu, w taki sposób, aby żaden fragment ogrodu nie pozostawał suchy. Następnie trzeba wyznaczyć ich położenie w terenie.

W tym celu warto posłużyć się cyrklem, który ułatwi nam określenie zasięgu działania zraszaczy. W zależności od wybranego modelu parametr ten ulega zmianie, sięgając od kilku do kilkunastu metrów. W praktyce jednak zraszacze dostarczają optymalną ilość wody tylko do 60% zasięgu, który został wskazany przez producenta na opakowaniu.

Poza tą granicą ilość dostarczanej roślinom wody jest zbyt mała i zmienna, aby możliwe było efektywne podlewanie zielni. Zależy bowiem między innymi od siły wiatru, który znosi krople wody. Dlatego planując system nawodnienia, musimy pamiętać o tym, aby odległość pomiędzy poszczególnymi zraszaczami sięgała maksymalnie 60% ich nominalnego zasięgu nawadniania.

Jeśli jednak chcemy zabezpieczyć się przed wpływem nieprzewidywalnych czynników atmosferycznych, takich jak niezwykle silny wiatr, bardzo wysoka temperatura, susza powinniśmy przyjąć, iż maksymalna odległość między zraszaczami wynosi 50% zasięgu wskazanego na opakowaniu. Wówczas zapewnimy naszym roślinom odpowiednią ilość wody nawet w trudnych warunkach.

2. Podzielić system na sekcje – dla efektywnego działanie systemu w każdej z sekcji powinny znaleźć się urządzenia jednego typu, które będą dobrane do potrzeb roślin. W przeciwnym razie doprowadzimy do nierównomiernego pokrycia naszego ogrodu wodą. Determinuje to efektywność systemu. Do dyspozycji mamy:

  • zraszacze statyczne –  wyposażone są w głowice stałe. Ich zasięg pracy sięga od 2 do 5 m. Dzięki wymiennym dyszom możemy dowolnie kształtować ich zasięg i kąt nawodnienia, co jest szczególnie przydatne, gdy jesteśmy posiadaczami wąskiego trawnika. Są to urządzenia proste w budowie i montażu, przez co rzadko zdarzają się ich awarie. Ponadto, ich cechą charakterystyczną jest niska cena i niewielkie koszty eksploatacji, przez co produkty te cieszą się dużą popularnością. Wykazują one jednak większe zapotrzebowanie na wodę. Dlatego czasem ich zastosowanie nie jest korzystne pod względem ekonomicznym i środowiskowym – zużywamy bowiem więcej wody, co jest szczególnie widoczne, jeśli chcemy nawodnić rozległy teren.
  • zraszacze turbinowe (ruchome) – wyposażone są w głowice ruchome. Ich cechą charakterystyczną jest obrotowa praca pod różnym kątem zraszania. Nie bez znaczenia jest również zasięg pracy urządzenia, który waha się od 5 do 30 m. Sprzęt ten jest zatem odpowiedni, jeśli chcemy nawodnić średnie i duże ogrody. Zraszacze turbinowe są niezwykle wydajne. Gęsta struga wody i jej szybki przepływ sprawiają, że są one szczególnie polecane do nawadniania gleb przepuszczalnych, lekkich i piaszczystych. Mają nieco bardziej skomplikowaną konstrukcję niż zraszacze turbinowe i są od nich droższe, jednak wykazują mniejsze zapotrzebowanie na wodę, co stanowi źródło oszczędności.
  • mikrozraszacze – ich cechą charakterystyczną jest mały zasięg. Są w stanie nawodnić  teren, którego powierzchnia sięga od 1,5 do 4 m. Mogą być zatem z powodzeniem stosowane w niewielkich ogrodach lub po to, aby podlać rośliny pomiędzy rabatami. Są łatwe w montażu. Ponadto, gdy zajdzie potrzeba przekopania gleby lub przesadzenia roślin, mikrozraszacze można bez problemu wyciągnąć z ziemi i przenieść w inne miejsce, co z pewnością ułatwia wszelkiego rodzaju prace pielęgnacyjne w ogrodzie. Urządzeń tych warto jednak unikać, jeśli mamy zamiar nawodnić powierzchnie odkryte i często użytkowane. Nie należą bowiem do kategorii sprzętu wynurzalnego, co oznacza, że cały czas wystają one ponad glebę. Prezentują się zatem nieestetycznie i można je uszkodzić podczas chodzenia czy też koszenia trawy w ogrodzie.
  • linie kroplujące – to nic innego jak rury z polietylenu, w których co 30-100 cm rozmieszczone są kroplowniki. To właśnie przez nie sączy się woda. Nawodnienie kropelkowe najczęściej instaluje się pod agrowłókniną i przysypuje korą lub ozdobnym grysem. Jest szczególnie polecane do nawadniania żywopłotów, drzewek lub grup krzewów i rabat.

Każda z sekcji, w skład w której wchodzą odmienne urządzenia, działa pojedynczo. Kolejne fragmenty ogrodu są zatem nawadniane oddzielnie. To, ile elementów wejdzie w skład każdej sekcji, zależy przede wszystkim od rozmiarów posesji oraz zasięgu działania urządzeń. Istotne są również ciśnienie i wydatek wody. Im parametry te są mniejsze, tym więcej sekcji będziemy potrzebować.

Wykonywanie instalacji nawadniającej wg stworzonego schematu

Prawidłowo wykonany schemat powinien zakładać pokrywanie się zasięgu zraszaczy w 30-50%, dzięki temu unikniemy skupisk terenu pozbawionych wody. Można go wykonać na podkładzie geodezyjnym działki lub projekcie naszego ogrodu wykonanym przez architekta krajobrazu.

Zaznaczyć należy na nim nie tylko elementy, które mają być podlewane, czyli rabaty, drzewa i trawniki, ale także te niepotrzebujące zraszania, na przykład ścieżki i podjazdy, wszystkie budynki zlokalizowane na działce oraz małą architekturę.

O tym, jak odpowiednio rozmieścić poszczególne elementy nawadniające, dowiemy się dzięki analizie ich parametrów technicznych, takich jak:

  • zasięg podlewania,
  • wydatek wody,
  • wymagane ciśnienie.

Na podstawie tych danych podzielimy ogród na sekcje. Warto przy tym pamiętać, iż przy wykonywaniu instalacji wodnej każda z nich była podłączona do innego elektrozaworu. Na uwadze należy także to, aby zachować optymalne ciśnienie w systemie. Minimalna jego wartość to 2 atmosfery, zaś maksymalna 5 atmosfer. W sytuacji gdy ciśnienie jest zbyt niskie, musimy założyć pompę. Z kolei, jeśli przekracza ono największą dopuszczalną wartość, potrzebny nam będzie reduktor.

Ponadto, przy wykonywaniu instalacji nawadniającej warto pamiętać o tym, aby rodzaj zastosowanych w danej sekcji zraszaczy był dopasowany do rodzaju roślinności. Jeśli w ogrodzie mamy:

  • trawnik – należy go podlewać zraszaczami wynurzalnymi. Wówczas będziemy mogli go użytkować bez obaw o zniszczenie urządzeń. Wystają one bowiem ponad ziemię tylko w trakcie podlewania.
  • żywopłot, skalniak, niskie rabaty, szpalery – do ich nawadniania najlepszym rozwiązaniem są linie kroplujące. Należy je rozmieścić wzdłuż roślin i dla zachowania estetyki ogrodu przykryć delikatnie korą.
  • krzewy, drzewa, rabaty bylinowe – w wypadku tych roślin mamy większą dowolność. Możemy je nawadniać za pomocą linii kroplujących, zraszaczy wynurzalnych lub mikrozraszaczy. Wszystko zależy od naszych indywidualnych preferencji i możliwości finansowych.

Zastosowanie automatycznego nawadniania

Montując system nawadniania ogrodu, możemy zdecydować się na dwa warianty:

PIERWSZY – zakłada nasz udział. Wówczas własnoręcznie musimy uruchomić system poprzez podłączenie go do źródeł prądu i wody za każdym razem, gdy nasze rośliny potrzebują wody. Nie jest to praco- ani czasochłonne. Może być jednak uciążliwe. Wymaga bowiem naszego stałego zaangażowania.

DRUGI – to w pełni automatycznie działający system, który uruchamia się bez naszej ingerencji. Jest to rozwiązanie nieco bardziej skomplikowane pod względem technicznym, jednak bardzo wygodne, zwłaszcza gdy nie mamy czasu na zajmowanie się ogrodem, a chcemy cieszy się jego pięknem.

W tym wypadku niezastąpionym elementem systemu jest sterownik (programator). Za jego pomocą ustawiamy:

  • dni tygodnia, w których system ma pracować,
  • określoną porę dnia, kiedy urządzenia mają się włączyć,
  • długość podlewania,
  • kolejność włączania się poszczególnych sekcji.

Aby system działał efektywnie, warto zadbać także o to, aby był wyposażony w czujnik deszczowy. Zapobiegnie on uruchamianiu się instalacji w trakcie deszczu. Pomocy okaże się również czujnik wilgoci. Kontroluje on stopień nawodnienia podłoża i otwiera zawory, tylko jeśli gleba tego wymaga. Urządzenia te pozwalają zatem zaoszczędzić wodę, co jest jeśli chcemy zadbać o środowisko naturalne i ograniczyć koszty eksploatacyjne systemu.

Jak ułożyć instalację nawadniającą?

Układanie instalacji nawadniającej nie jest trudnym przedsięwzięciem. Należy jednak zadbać o prawidłową kolejność wykonywania poszczególnych czynności. Oto instrukcja wyjaśniająca, jak należy ułożyć system nawadniający, aby działał bezproblemowo. W pierwszej kolejności trzeba:

1. rozłożyć na trawniku wszystkie elementy systemu, co ma na celu sprawdzenie, czy jest kompletny i nie ma żadnych uszkodzeń. 

2. ułożyć na próbę system nawadniania w ogrodzie w miejscach przewidzianych w projekcie bez wkopywania go w ziemię – pozwoli nam to określić, w którym miejscu należy uciąć przewody doprowadzające wodę oraz, jakich złączek, łączników i rozdzielaczy użyć, aby instalacja prawidłowo działała.

3. połączyć rury ze zraszaczami za pomocą odcinka giętkiego przewodu – jest to rozwiązanie pozwalające uniknąć uszkodzeń mechanicznych. Nie obciąża bowiem zraszacza zanadto.

4. wyczyścić rury.

Następnie należy:

5. połączyć ze sobą automatyczne zawory odcinające dopływ wody – ich liczba zależy od tego, ile różnych sekcji urządzeń będziemy mieć w ogrodzie.

6. wykopać dół i wstawić w niego skrzynkę z zaworami automatycznymi – musi się ona znajdować w pobliżu ujęcia wody. Warto ją umieścić na warstwie grubego piasku lub żwiru, co zapobiegnie zamuleniu studzienki podczas intensywnych opadów. Następnie obsypujemy ją piaskiem i poziomujemy.

Z uwagi na to, że zawory mają działać automatycznie trzeba połączyć je z przewodem zasilającym wyprowadzonym z budynku. W tym celu niezbędne będzie użycie hermetycznej puszki, która zapobiegnie awariom sprzętu w wyniku szkodliwego działania wilgoci.

7. do zaworów automatycznych podłączyć rury, które będą służyły do zasilania wodą zraszaczy.

Potem trzeba:

8. wykopać rowki o głębokości 20-40 cm i umieścić w nich rury ze zraszaczami – warto przy tym pamiętać, aby zraszacze znajdowały się na 10 cm warstwie żwiru

9. ułożyć linie kroplujące na powierzchni ziemi – dla zachowania estetycznego wyglądu posesji można je ukryć pod warstwą kory lub grysu.

Na koniec musimy:

10. podłączyć puszkę przyłączeniową z kranem.

11. podłączyć instalację do źródła prądu, pamiętając o tym, że w systemach nawadniających stosuje się napięcie 24V.

12. zaprogramować sterownik – powinien on znajdować się w miejscu łatwo dostępnym dla użytkownika.

13. sprawdzić, czy instalacja działa prawidłowo.

Sprawdzanie działania instalacji

Próbę działania systemu należy rozpocząć od połączenia pompy lub zaworu głównego z instalacją nawodnienia. Następnie należy przeprowadzić oględziny, w trakcie których sprawdzimy, czy wszystkie zraszacze działają prawidłowo oraz czy długość i kierunek nawadniania jest prawidłowy. Jeśli tak, możemy przystąpić do ostatniego etapu, czyli zakopywania instalacji i układania darni.

Udostępnij
5,0
1 ocena
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)