Udostępnij
Skomentuj

Jak zabezpieczyć elewację przed jesiennym deszczem?

Ochrona elewacji jesienią nie jest trudna, o ile tylko użyje się właściwych środków i nałoży je w sposób profesjonalny. Tutaj jednak mogą pojawić się pewne problemy, bo nie tylko lista typów używanych specyfików jest długa, ale także różnice w jakości pomiędzy wyrobami różnych marek są dość znaczne.

Elewacja ochroni się sama

Przede wszystkim należy mieć świadomość, że elewacja, aby dobrze zniosła trudne, jesienne warunki, musi być od razu dobrze wykonana: prawidłowy dobór farby elewacyjnej oraz jej dobre nałożenie jest absolutną koniecznością. Jeśli farba będzie kiepska, to żaden impregnat nie będzie w stanie uchronić ściany przed zaciekami. Na jesień elewacja będzie poddana najcięższym testom – deszcze, utrzymująca się wysoka wilgotność, duże dobowe różnice temperatur, włącznie z przymrozkami, uszkodzenia mechaniczne i ryzyko zachlapania są na porządku dziennym, a przed wszystkimi tymi ryzykami ma chronić warstwa, która rzadko ma więcej niż milimetr lub dwa.

Ochrona przed wilgocią

Pierwszą linią obrony przed wilgocią jest wybór właściwej farby fasadowej oraz utrzymanie prawidłowej techniki jej aplikacji, określonej wyraźnie przez konkretnych producentów. Warto o tym pamiętać, ponieważ nawet podobne farby, ale różnych marek, niekiedy zaleca się nakładać w nieco inny sposób i może to mieć wpływ na ryzyko powstawania zacieków.

Trzeba również pamiętać, że zacieki rzadko powstają tam, gdzie powierzchnia ściany jest równa. Miejsca szczególnie narażone na ich wystąpienie znajdują się pod płytami cokołowymi, pod parapetami i w podobnych miejscach. Tutaj już sama farba dla ochrony elewacji nie wystarczy – parapety muszą być z kapinosem, listwy, progi i cokoły montuje się precyzyjnie, przestrzegając zasad sztuki budowlanej i dopiero wtedy można mieć nadzieję, że nic złego się nie wydarzy.

Ochrona przed zmianami temperatur i mrozem

Sama wilgoć może znacząco pogorszyć prezencję ściany, ale generalnie nie uszkodzi jej struktury (a przynajmniej niezbyt szybko). Dopiero połączenie wilgoci i zmian temperatury niesie ze sobą poważniejsze ryzyko. Z tego powodu po pierwsze ponownie należy podkreślić rolę odpowiednich farb i tynków, a po drugie, należy wyraźnie zaznaczyć, iż wszystkie materiały stosowane na elewacjach muszą być elastyczne. Teoretycznie ten wymóg spełnia cała chemia budowlana przeznaczona do zastosowań wewnętrznych, ale w praktyce eksperci potrafią wskazać marki, które sprawdzają się lepiej lub gorzej.

Odpowiedź na pytanie o to, jak zabezpieczyć elewację przed niskimi temperaturami nie jest wcale prosta, tym bardziej że lista newralgicznych punktów jest dość długa – paradoksalnie najdłuższa w nowoczesnych ścianach trójwarstwowych. W praktyce jednak sama technologia to nie wszystko – liczy się przede wszystkim precyzja zabezpieczeń, ponieważ nawet najlepsza chemia nie zapewni ochrony, jeśli fasada będzie wykończona niedbale.

Impregnować czy nie?

W sprzedaży dostępne są specjalne preparaty impregnujące ściany budynku. Ich stosowanie bywa polecane szczególnie w przypadku starszych elewacji, jednak rzadko jest konieczne. Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji związanych z dodatkowym zabezpieczeniem fasady przed wilgocią lub niską temperaturą, należy dokładnie ocenić stan obecnej warstwy wykończeniowej. Jeśli nie można jej niczego zarzucić, a farby i tynki użyte do wykończenia elewacji były naprawdę wysokie jakości, to generalnie można nie używać żadnych impregnatów.

Ich stosowanie staje się zasadne w przypadku elewacji starszych i zmęczonych, jednak należy podkreślić, że tego rodzaju zabezpieczenia są nieskuteczne w przypadku głębszych uszkodzeń – ryzyko powstania zacieków w takich przypadkach jest i tak spore, natomiast koszt zabezpieczenia całej elewacji dość wysoki. Przystępując do oględzin pod koniec lata, można po prostu naprawić lub odnowić całą elewację i zażegnać problem na dłużej, niż jest to możliwe przy wykorzystaniu impregnatów.

Impregnuje się niekiedy również nowo wykonane elewacje. W takich przypadkach podyktowane jest to jedynie chęcią wzmocnienia ich ochrony. Czy ma to sens? Tu zdania ekspertów są podzielone – na pewno nie zaszkodzi to ścianom, natomiast nie pozostaje bez wpływu na portfel. Ogólna zasada głosi, że lepiej użyć od razu najlepszej farby, niż pośredniej farby i impregnatu, natomiast warto oceniać każdy przypadek indywidualnie.

O dodatkowej ochronie warto pomyśleć w przypadku elewacji narażonych na wtórne zabrudzenie, np. po zachlapaniu wodą przez samochody albo kiedy podłoże wokół budynku jest błotniste i istnieje ryzyko przypadkowego zabrudzenia fasady.

Udostępnij
0 ocen
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)