Udostępnij
Skomentuj

Przenoszenie domu drewnianego – czy bardziej się opłaca niż budowa nowego domu z drewna?

Zakup i przeniesienie starego, drewnianego domu to niedrogi sposób na pozyskanie lokum. Jest to rozwiązanie szczególnie polecane osobom, które dysponują niedużym budżetem, a zarazem chcą mieć coś własnego. Dodatkowym atutem jest fakt, iż prace przebiegają naprawdę szybko i zwykle zajmują jeden sezon budowlany. Które z rozwiązań – przeniesienie drewnianego domu czy też jego budowa – jest bardziej opłacalnym przedsięwzięciem?

Przenoszenie tańsze niż budowa nowego domu z drewna

Biorąc pod uwagę polską specyfikę, najczęściej przenoszonymi domami z drewna są te budowane w technologii wieńcowej. Składają się one z grubych bali, które układa się jeden na drugim. Motywy, które przyświecają tym przedsięwzięciom nie zawsze są finansowe. Nie brakuje bowiem miłośników drewnianej architektury, którzy po prostu chcą zamieszkać w stylowym domu z historią.

Zazwyczaj nowy budynek składany jest w odległości do kilkudziesięciu kilometrów od miejsca, w którym stał dotychczas. Transport nie jest zatem bardzo kłopotliwy, nie zajmuje dużo czasu, a przede wszystkim nie jest uciążliwy dla starych, drewnianych elementów, które i bez tego są nieco sfatygowane.

Taka praktyka pozwala również na harmonijne wpisanie domu w krajobraz. Dzięki temu w nowym miejscu będzie się on prezentował równie pięknie, zaś charakter wiejskiej architektury zostanie zachowany.

Innym rodzajem domów drewnianych, które można przenosić są także budynki wzniesione w technologii sumikowo-łątkowej. Wówczas dom ma szkielet wypełniony połówkami bali. Profesjonalne firmy zajmują się nawet przenoszeniem budynków wykonanych w konstrukcji szkieletu kanadyjskich.

To, czy przeniesienie starego domu z drewna będzie tańsze niż budowa nowego, zależy przede wszystkim kondycji obiektu. Gdy drewno będzie bardzo zniszczone, może się okazać nawet, iż jest to mniej opłacalne przedsięwzięcie w porównaniu z budową drewnianego domu od podstaw. Musimy to zatem bardzo dokładnie przemyśleć, tym bardziej że na wsiach pozostała już niewielka ilość starych drewnianych budynków, które mogą poszczycić się dobrą kondycją.

Nie oznacza to jednak, iż znalezienie takiego obiektu jest całkiem niemożliwe. Wówczas jego przeniesienie będzie o 10-15% tańsze niż budowa nowego domu z drewna. Jest to zatem opłacalne rozwiązanie, pod warunkiem że stare drewno jest w dobrym stanie.

Pamiętajmy jednak o tym, że przenosząc drewniany dom nie płacimy jedynie za materiał. Do wydatków należy również doliczyć rozebranie obiektu, jego transport, uprzątnięcie pierwotnego terenu, ponowne postawienie obiektu, wykonanie niezbędnych uzupełnień, czyszczenie oraz odrobaczenie desek.

Ile można odzyskać?

Wielu inwestorów noszących się z zamiarem przeniesienia starego, drewnianego budynku zastawia się, ile surowca można odzyskać. Wszystko zależy od tego, w jakim stanie jest rozbierany obiekt. Zwykle jednak udaje się ponownie wykorzystać od 50 do 70% budulca.

W większości przypadków konieczna jest wymiana całej konstrukcji dachu, który stanowi najsłabszy element wiejskiego domu. W trakcie budowy drewnianej chaty rzadko kiedy przykładano należytą wagę do szczelności pokrycia, co wiązało się między innymi z tym, iż poddasze nie było użytkowane.

Nic więc dziwnego, że wraz z upływem czasu dach zaczynał przeciekać. Problem ten zwykle próbowano doraźnie rozwiązać, łatając dziury papą, eternitem, płytkami cementowymi, a nawet smołowaną dyktą. Wszystkie te metody jednak na dłuższą metę były nieskuteczne. Toteż w takich domach zwykle występuje również konieczność wymiany więźby dachowej. Trudno ją uratować, jeśli przez tyle lat narażona była na wilgoć.

Nie oznacza to jednak, iż jest ona całkowicie do wyrzucenia. Możemy ją bowiem częściowo wykorzystać, wycinając z niej zdrowe fragmenty. W tym celu jednak potrzebujemy osoby z doświadczeniem – cieśli, który oceni, czy takie działanie jest w ogóle możliwe.

Zazwyczaj istnieje również możliwość ponownego wykorzystania przynajmniej części desek podłogi parteru i stropu. Uratować można również różnego rodzaju elementy ozdobne, w tym przede wszystkim okiennice, drzwi i okna. Zwykle jednak wymagają one prac renowacyjnych. Po ich zakończeniu prezentują się wręcz spektakularnie. Często konieczne jest jednak zaangażowanie w tym celu dużych środków finansowych.

Zachować możemy również wszelkiego rodzaju metalowe okucia. W nowym domu możemy je bowiem dekoracyjnie wyeksponować. W przypadku starych, drewnianych domów często konieczna jest również wymiana niektórych bali, podwalin oraz fragmentów pod oknami.

Nieco inaczej sprawa się ma przy przenoszeniu drewnianego domu szkieletowego. W tym wypadku bowiem odzyskuje się o wiele więcej budulca, nawet od 90 do 98%. Do ponownego wykorzystania nadaje się nawet więźba dachowa czy też płyty OSB użyte do obicia szkieletu. Odzyskiwanie materiału dodatkowo ułatwiają połączenia na wkrętu. Z tych względów w przypadku przenoszenia tego drewnianego domu oszczędności sięgają minimum 50% w porównaniu z budową nowego lokum.

Dobrze opisać elementy

Najważniejszym, a zarazem najtrudniejszym zadaniem, przed jakim stoi ekipa remontowa, jest prawidłowe opisanie przenoszonych elementów. Należy to robić niezwykle starannie. W przeciwnym razie podczas ponownego składania nie trudno o pomyłkę, która może skutecznie zniweczyć nasze marzenia o zamieszkaniu w pięknym, drewnianym domu.

Opisuje się nie tylko strony budynku czy też pomieszczenia, ale również kolejność ułożenia poszczególnych elementów konstrukcyjnych. Nawet jeśli dysponujemy oryginalnym projektem, który jasno wskazuje układ konstrukcyjny domu szkieletowego, konieczne jest sporządzenie dodatkowych rysunków. Pozwolą one dokonać swoistej inwentaryzacji odsłanianej konstrukcji, niwelując w ten sposób ryzyko późniejszych błędów montażowych.

Często bowiem w trakcie budowy takich domów zdarzały się odstępstwa, które nie są udokumentowane w projekcie, stąd też konieczność stałego monitorowania prac i nanoszenia wszystkich elementów. Jeżeli rozbieramy stosunkowo duży dom, należy poszczególne fragmenty konstrukcji składować i transportować osobno. Wówczas w czasie rekonstrukcji na pewno się nie pomieszają.

Projekt

Przeniesienie starego domu wymaga zamówienia projektu, uzyskania pozwolenia na budowę i dopełnienia wszelkich formalności, które są konieczne podczas budowy nowego obiektu. Co więcej, zanim przeniesiemy budynek, musimy wiedzieć, ile materiału zdołamy odzyskać, gdyż informację tę należy przekazać projektantowi.

Istotną czynnością jest zatem dokonanie tak zwanej inwentaryzacji przedrozbiórkowej. W tym celu w wielu miejscach domu należy zerwać okładziny i zedrzeć farby, a następnie ostukać i nakłuć drewniane elementy. Dobrą praktyką jest również punktowe przyciosanie i nawiercenie bali. Jeśli z otworów będzie wysypywał się pyłek przypominający mąką, oznacza to, iż drewno jest zarażone. Wówczas konieczne będzie jego odrobaczenie.

Na podstawie inwentaryzacji przedrozbiórkowej projektant sporządzi nowy plan domu. Na cenę projektu wpływ będzie miało również to, w jaki sposób inwestor zamierza wykorzystać stary materiał. Wprowadzając dużo zmian, musimy liczyć się z tym, iż projekt będzie droższy. Za dokładne odwzorowanie starego domu z pewnością zapłacimy mniej.

Co się zmienia?

Więcej zmian oznacza nie tylko wyższą cenę projektu, ale również większe koszty całej budowy. Pewnych modyfikacji nie da się jednak uniknąć. Na uwadze musimy mieć bowiem to, iż nowy dom stanie w innym kontekście architektonicznym, na zupełnie odmiennej działce, a przede wszystkim służyć będzie potrzebom nowego właściciela.

Konieczne będzie zaprojektowanie nowych fundamentów, które odpowiadają nowym warunkom gruntowym, zwłaszcza jeśli przenoszony dom stał bezpośrednio na kamieniach lub cegłach. Zmiany dotyczą również rozplanowania wnętrza. Zwykle bowiem adaptuje się poddasze do celów mieszkalnych, likwiduje ściany kominowe, a także zmienia rozmieszczenie ścian wewnętrznych. Jest to konieczne, jeśli pomieszczenia mają być w pełni funkcjonalne.

Istotne jest wyodrębnienie odpowiedniego miejsca na schody prowadzące na poddasze. Często również dobudowuje się zadaszone tarasy, które łączą się z bryłą budynku. Zmienić możemy również wysokość ścian. Zwykle bowiem są one niskie – mają 2,5 metra. Musimy jednak uważać, gdyż takie działanie może zaburzyć proporcje wiejskich pomieszczeń, co nie będzie się estetycznie prezentowało.

Docieplanie drewnianego domu

Niezwykle ważną kwestią jest docieplenie domu. Nie jest to konieczne tylko wtedy, gdy przeniesiony dom zamierzamy wykorzystywać jedynie okazjonalnie. Drewniane budynki możemy ocieplić zarówno od zewnątrz, jak i od środka.

Najważniejszą kwestią jest uszczelnienie szczelin między balami. W tym celu możemy użyć pianki poliuretanowej, o ile dom zostanie z zewnątrz oszalowany deskami. Jeśli szukamy bardziej estetycznego rozwiązania, szczeliny wypełnijmy wełną mineralną lub wiórami drzewnymi, co pozwoli zachować elegancki wygląd zewnętrzny domu.

Zaizolować należy również podłogę, jeśli legary podłogowe były układane bezpośrednio na gruncie. Nie możemy także zapomnieć o uszczelnieniu dachu.

Łączenie elementów

Aby połączyć bale między sobą, konieczne są specjalne kołki, tak zwane dyble. Podczas rozbiórki łatwo się niszczą. Z tego też względu często konieczne jest ich wykonanie na nowo. W tym celu wykorzystuje się twardy dąb lub słabszą sosnę. Bale łączy się w narożach na złącza ciesielskie.

Przy montażu przenoszonego domu nie ma konieczności kotwienia bali do fundamentów. Są one bowiem niezwykle ciężkie. Nie ma zatem obaw, iż wiatr mógłby naruszyć konstrukcję. Co więcej, nieprzytwierdzoną podwalinę o wiele łatwiej wymienić, jeśli w przyszłości zajdzie taka potrzeba. Ważne jest jednak to, aby oddzielić bale od fundamentu za pomocą izolacji przeciwwilgociowej

Pamiętajmy, iż w nowszych domach drewnianych, deski słupy i belki mogą być łączone przy pomocy gwoździ. W takim wypadku podczas rozbiórki obiektu lepszym rozwiązaniem będzie zastosowanie wyciągarki do gwoździ. W ten sposób nie uszkodzimy drewna. Przenosząc dom w nową lokalizację, do łączenia drewnianych elementów użyjmy wkrętów.

Udostępnij
0 ocen
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)