Udostępnij
Skomentuj

Przewiercony przewód elektryczny w ścianie - jak go naprawić?

Podczas remontu i ogólnych prac naprawczych często korzystamy z wiertarki. Gdy służy nam ona do przygotowania otworów w ścianie, zawsze istnieje możliwości natrafienia na przewód elektryczny – co zrobić, gdy nieszczęśliwe się na niego natknęliśmy?

Kable wychodzące z gniazdek, puszek czy rozmaitych włączników tworzą całkiem rozbudowaną sieć, która prowadzona jest zazwyczaj na sporym dystansie. To zaś zwiększa zagrożenie, że w jakiś sposób ją naruszymy. Gdy tak się stanie, konieczna jest szybka, ale spokojna reakcja.

Co zrobić, gdy przewierciliśmy przewód?

Trzeba przyznać, że jest to bardzo niebezpieczna sytuacja, która może zagrażać nie tylko funkcjonowaniu instalacji elektrycznej, ale przede wszystkim naszemu zdrowiu. Konsekwencje pomyłki zależne są jednak od konkretnej sytuacji. Ta zaś może rozwinąć się na 3 różne sposoby:

  • nienaruszony przewód – wiertło przebiło się w okolicach trasy przewodów i znalazło się bezpośrednio obok kabla, jednak (przynajmniej na pierwszy rzut oka) nie doprowadziło do jego uszkodzenia),
  • przewód naruszony – wiertło rozdarło bądź poszarpało osłonę przewodu, ale nie doprowadziło to do zwarcia i wybicia korków,
  • przewód naruszony i wybite korki – naruszenie osłony przewodu okazało się tak duże, że nastąpiło zwarcie instalacji, co doprowadziło do wybicie bezpieczników (korków) w tablicy rozdzielczej.

Oczywiście najbardziej niebezpieczna jest trzecia z wymienionych sytuacji, jednak w każdym przypadków, nawet jeśli przewód teoretycznie nie został uszkodzony, powinniśmy odłączyć zasilanie elektryczne. W tym celu wyłączamy bezpieczniki w tablicy rozdzielczej bądź odkręcamy korki topikowe, jeżeli takowe wchodzą w skład instalacji. Co robić dalej?

  1. Pomimo odłącznej sieci, należy sprawdzić, czy uszkodzony przewód jest pod napięciem. Najlepiej skorzystać ze specjalnego przyrządu pomiarowego, czyli neonówki.
  2. Gdy nie ma obawy o porażenie prądem, możemy przystąpić do oględzin przewodu. Sprawdzamy go z każdej strony – jeżeli potwierdzi się scenariusz pierwszy i przewód nie został nawet draśnięty, pozostaje nam wyłącznie zagipsować dziurę w ścianie. Nie warto korzystać z niego do wbicia kołka bądź wkrętu, gdyż następnym razem możemy nie mieć tyle szczęścia.
  3. Jeśli jednak przewód został przez nas uszkodzony, możliwości są dwie: albo zdecydujemy się na jego wymianę albo przeprowadzimy naprawę. W pierwszym przypadku  trzeba wyciągnąć cały przewód z puszki i miejsca poboru prądu. To niestety może wiązać się z koniecznością kucia całej ściany.
  4. Zdecydowanie łatwiejsza okaże się naprawę. Jeśli uszkodzona została tylko osłona, możemy ją uzupełnić, np. taśmą izolacyjną. W innym wypadku prace okażą się nieco bardziej skomplikowane. My zaś będziemy musieli zaopatrzyć się w puszkę podtynkową oraz kostkę (złączkę) do łączenia przewodów.
  5. Przechodzimy do naprawy. Najpierw wykuwamy w ścianie otwór na tyle duży, aby zmieściła się w nim wspomniana puszka podtynkowa. Posłuży ona do zabezpieczenia miejsca, w którym wykonamy łączenie. Środkowa część puszki musi znajdować się dokładnie w miejscu uszkodzenia. Następnie musimy przewód przeciąć.
  6. Ściągamy fragment izolacji kabla z dwóch jego końców, całość oczyszczamy.
  7. W ścianie montujemy puszkę – należy ułożyć ją w pozycji stabilnej, tak aby nie wystawała ze ściany.
  8. Łączymy ze sobą dwa końce przewodu przy użyciu kostki – może być to standardowa złączka ze śrubką bądź model z zaciskiem ruchomym.
  9. Gdy łączenie jest stabilne, możemy zamknąć puszkę.
  10. Na koniec włączamy z powrotem zasilanie. Jeżeli wszystko działa w sposób należyty, możemy przystąpić do gipsowania dziury w ścianie.

Jak zapobiegać?

Zgodnie z zasadą, że lepiej zapobiegać niż leczyć, warto zastanowić się nad możliwymi sposobami na sprawne uniknięcie podobnych sytuacji. Pamiętajmy bowiem o tym, że naruszenie przewodu elektryczne może nie skończyć się wyłącznie na wybiciu bezpieczników. Jest to zdarzenie bardzo niebezpieczne, które w konsekwencji prowadzić może nawet do śmiertelnego porażenia prądem.

Oczywiście najlepiej znać trasę przewodów elektrycznych. W nowym budownictwie prowadzone są one w liniach poziomych i pionowych od puszek, do wyłączników i gniazdek. W ten sposób możemy mniej więcej wskazać, gdzie przewód będzie się znajdował. Nie zawsze jest to jednak możliwe, zwłaszcza w przypadku starego budownictwa, za sprawą którego przewody mogą znajdować się w różnych miejscach i pod różnymi kątami. I z tej sytuacji jest jednak wyjście – skorzystać możemy bowiem z wykrywacza przewodów.

Korzystają one ze zjawiska indukcji elektromagnetycznej. Za jego sprawą tworzona jest siła elektromotoryczna -  w przewodnikach, które znajdą się w jej zasięgu dochodzi do powstania różnicy ładunków, przez co zaczyna płynąć w nich prąd. W ten sposób wykrywacz przewodów jest w stanie stwierdzić, czy w pobliżu znajduje się jakiś przewód.

Podkreślić należy fakt, że wykrywacz występują na rynku w wielu rodzajach, oferując różną skuteczność działania. Najbardziej podstawowe przyrządy są w stanie określić położenie przewodu na powierzchni dwuwymiarowej. Jeżeli chcemy określić również głębokość, na jakiej się znajdują, musimy zakupić wykrywacz bardziej zaawansowany.

Podczas zakupu, zwróćmy uwagę również na poziom precyzji, a także na to, jakie przewodu dany wykrywacz jest w stanie znaleźć. Na rynku dostępne są bowiem urządzenia znajdujące kable przygotowane z różnych żył (np. miedzianych i aluminiowych) i różnych izolacjach (np. gumowej). W sklepie sprzedawane są także wykrywacze kabli podziemnych.

Udostępnij
5,0
1 ocena
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)