Udostępnij
Skomentuj

Starter samochodowy - jak wybrać? Jaki najlepszy?

Starter samochodowy to urządzenie stosunkowo rzadko wybierane przez amatorów, czego przyczyną jest oczywiście cena. Tutaj 500 złotych to dolna granica, rzadko zdarzy się model za 300, przy czym jest to zwykle maszyna słabsza, która będzie miała problem z uruchomieniem niektórych silników.

Prostownik a starter – co to za różnica?

Różnica między prostownikiem a starterem jest zasadnicza: starter pozwala na uruchomienie auta również bez podpinania do sieci – po prostu podaje prąd rozruchowy, który, jeśli będzie odpowiednio duży, będzie w stanie „obudzić” samochód. Prostownik natomiast pracuje na prądach o wielokrotnie niższym natężeniu i jedynie doładowuje akumulator – nie ma możliwości uruchomienia samochodu. Te dwa urządzenia mogą zresztą występować w różnych konfiguracjach:

  • prostownik bez startera: wersja podstawowa, najtańsza, ale wymagająca sporo czasu, żeby można było odpalić samochód;
  • prostownik z urządzeniem rozruchowym: duże, ciężkie urządzenie wyposażone najczęściej w baterię kondensatorów, ważące ponad 20 kilogramów, ale mogące wyprodukować prąd o dużym natężeniu, który będzie w stanie uruchomić większość samochodów;
  • samodzielny starter: to stosunkowo nowe urządzenie, które mimo kompaktowych rozmiarów (duże startery mają wielkość tabletu, mniejsze smartfonu), mające zwykle kilka funkcji, w tym przenośnego startera samochodowego. Nie produkują natężeń tak dużych, jak profesjonalne prostowniki z urządzeniami rozruchowymi, ale 200-400 A są w stanie osiągnąć i to wystarcza (skuteczny prąd rozruchu jest zwykle dwukrotnie niższy od szczytowego).

Cena

Cena jest kiepskim kryterium wyboru, ponieważ najtańsze przenośne startery mają skuteczny prąd rozruchu nawet poniżej 100 A. Ewentualnie mogłaby być to wartość wystarczająca do odpalenia niewielkiego benzyniaka w letni dzień, ale żeby rozruszać diesla przy ujemnej temperaturze i akumulatorze rozładowanym prawie do zera, trzeba kilkakrotnie wyższego natężenie prądu rozruchowego. Jeśli jednak chodzi o ceny, większość urządzeń o uniwersalnym zastosowaniu kosztuje powyżej 500 złotych. Te z przedziału 300-500 zł są mniej uniwersalne i należałoby sprawdzić, czy są w stanie obudzić konkretny model auta. Poniżej 300 złotych, nawet jeśli są jakiekolwiek modele, to raczej słabe i niezbyt trwałe. Oczywiście ceny zależą także od producenta, ale wybór nieznanej marki może wiązać się z zakupem urządzenia o bardzo niewielkiej liczbie cykli ładowania.

Jakie parametry sprawdzić przed zakupem?

Przenośny starter samochodowy to zwykle tylko jedna z funkcji tych urządzeń. Ponieważ i tak magazynują one energię, służyć mogą przede wszystkim jako power banki, ale kryteriów, które warto sprawdzić, jest co najmniej kilka:

  • ilość i typ dostępnych kabli (poza krokodylkami mogą to być końcówki do ładowania laptopów, telefonów i innych urządzeń);
  • długość kabli (zwykle są krótkie, ale należy wybrać takie, aby odpowiadały konkretnym potrzebom);
  • sygnalizacja poziomu naładowania (przydatne, jeśli urządzenie jest używane raczej niezbyt często);
  • możliwość ładowania z gniazda zapalniczki samochodowej (po odpaleniu i naładowaniu akumulatora przez alternator można od razu doładować starter, o ile tylko jest w zestawie właściwy przewód);
  • solidne wykonanie (nie jest to sprzęt, który zawsze będzie leżał w bezpiecznej szufladzie, więc powinien mieć trwałą i mocną obudowę);
  • typ baterii (najgorsze rozwiązanie to rzadko już na szczęście spotykane akumulatory NiMH, Li-ion są lepsze, ale najbardziej przydatne będą polimerowe albo litowo-kobaltowe);
  • latarka (też nie jest niezbędna, ale pomaga odpalić auto również w nocy).

Jaki starter samochodowy najlepszy?

Ideałem byłby tani starter, który ma powyżej 500 cykli ładowania (jeśli ma być używany regularnie jako power bank, to nawet powyżej 2000), wysoki prąd rozruchowy (400 A w szczycie) i pojemny akumulator litowo-polimerowy (minimum 10 Ah). Takich oczywiście nie ma, bo jeśli już jakiś starter spełnia wszystkie wymogi techniczne, to nie jest tani, a jeśli jest tani, prawdopodobnie nie poradzi sobie z zimnym silnikiem zalanym gęstym olejem w mroźny dzień.

Udostępnij
5,0
1 ocena
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)