Udostępnij
Skomentuj

Widły do tłucznia – jak wybrać? Jakie najlepsze?

Uprawianie przydomowego lub działkowego ogrodu, nawet jeśli posiada on niewielkie rozmiary, wymaga od nas sporych nakładów pracy. Warto ułatwić sobie wykonywanie wszelkich czynności poprzez zakup odpowiednich narzędzi, które sprawią, że pielęgnacja ziemi oraz roślin będzie prosta i przyjemna. Wśród naszych ogrodowych przyborów znaleźć powinny się dobre widły do tłucznia.

Jest to sprzęt uniwersalny, nadający się nie tylko do pracy z tłuczniem i drobnymi kamieniami. Z powodzeniem można je stosować także do spulchniania i napowietrzania lekkich gleb, przekopywania ziemi wraz z nawozem czy też przenoszenia odpadów i ogrodowych wycinków. Sprawdzają się także jako narzędzia do przerzucania siana, słomy, trawy oraz rozgrzebywania i nakładania kompostu.

Są zatem pomocne podczas wykonywania różnych czynności ogrodowych, prac typowo rolnych oraz prac drogowych i na torowiskach.

Jakie widły do tłucznia wybrać?

Wybór wideł do tłucznia uzależniony powinien być przede wszystkim od wielkości ogrodu, rodzaju wykonywanych prac oraz tego, jakie rośliny pragniemy uprawiać. Niemniej, każdy sprzęt tego typu powinien posiadać głowicę wyposażoną w zęby o specjalnym profilu końcówek, co stanowić będzie ułatwienie podczas nabierania kamieni i tłucznia. Podczas zakupu, warto zatem zwrócić uwagę na ten szczegół.

Kolejnym elementem narzędzia, na którym powinniśmy się skupić podczas wyboru wideł do tłucznia, jest odpowiednio wyprofilowany trzon z wygodą rączką, najlepiej w kształcie litery D. Rozwiązanie to zapewnia komfort użytkowania oraz precyzyjność wykonywania danej czynności.

Obecnie na rynku dostępnych jest wiele modeli wykorzystujących najnowsze technologie. Do jednych z nich należą widły do tłucznia Fiskars. Ich trzon wygięty jest o 40 stopni, co redukuje napięcie mięśni pleców, a całe ciało utrzymywane jest w pozycji naturalnej. Kąt nachylenia uchwytu wynosi zaś 17 stopni. Sprawia to, że widły naśladują ruchy dłoni, co zmniejsza obciążenie rąk oraz nadgarstków.

Tego typu modele są szczególnie polecane dla rolników, sadowników oraz leśników, którzy na co dzień używają tych narzędzi. Dzięki temu rozwiązaniu podczas wykonywania pracy nie muszą się oni martwić o pojawienie się kontuzji pleców, barku czy też nadgarstków. Nawet długotrwałe wykonywanie jednej czynności nie powoduje zmęczenia.

Wybierając widły do tłucznia warto zwrócić uwagę także materiał, z którego została wykonana rączka. Jej pokrycie tworzywem fibreglassowym lub nylonem zapewnia komfort użytkowania, pewny chwyt oraz bezpieczeństwo pracy. Dodatkowo materiały te nie wymagają żadnych zabiegów konserwacyjnych, a także poprawiają wyważenie narzędzia i jego ergonomia.

Jakie widły do tłucznia najlepsze?

Za najlepsze widły do tłucznia uznaje się te wyposażone w hartowaną głowicę z najwyższej jakości stali - co gwarantuje ich długą żywotność oraz wytrzymałość - posiadające wygodną rączkę w kształcie litery D oraz solidny trzonek o odpowiednim profilu. Wśród najlepszych modeli wymienia się także widły do tłucznia z drewnianym trzonkiem. Materiał ten sprawia, są one lekkie oraz dobrze leżą w dłoni.

Charakteryzują się również wysoką wytrzymałością oraz odpornością na szkodliwe działanie czynników atmosferycznych, korozję i złamania. Nie ulegają odkształceniom. Dodatkowo, dzięki zastosowaniu selekcjonowanego drewna, prezentują się naturalnie i elegancko. Niektóre modele wideł do tłucznia wzmocnione są włóknem szklanym, co sprawia, że wyróżniają się jeszcze lepszą wytrzymałością.

Jakie widły do tłucznia?

Alternatywą dla wideł wyposażonych w głowicę ze stali hartowanej są widły do tłucznia kute. Charakteryzują się one wysoką wytrzymałością i przedłużoną żywotnością. Są odporne na zmiany temperatur oraz uszkodzenia mechaniczne. Zazwyczaj pokryte są również odpowiednią farbą, która sprawia, że nie podlegają one korozji.

Widły do tłucznia - cena

Widły do tłucznia z drewnianym trzonkiem i hartowaną głowicą ze stali firmy Fiskars to wydatek rzędu ponad 100 złotych. Nieco tańsze są widły do tłucznia z głowicą kutą – trzeba za nie zapłacić nieco ponad 70 złotych.

Udostępnij
5,0
1 ocena
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)